Elegia dla bidoków

Trzydziestolatek piszący autobiografię? Wydaje się to śmieszne. W tym wieku wchodzimy w życie, jeszcze niczego tak naprawdę nie osiągnęliśmy, więc o czym opowiadać? A jednak J.D. Vance ma pewien powód do dumy. Osiągnął coś, co dla jego szkolnych kolegów było niemożliwe. Przyszłość nastoletniego Vance`a miała być bowiem typowa dla środowiska, w którym dorastał. Praca w upadającej stalowni, eksperymenty z narkotykami, korzystanie z pomocy socjalnej i wieczne narzekanie na zły los.Czytaj więcej w naTemat.pl

Czytaj więcej: http://recenzjeksiazek.natemat.pl/230947...

Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata. Facebook & Twitter główne wiadomości


Podobne wiadomości

Lublin: rozpoczęło się Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej 0 0 0